Trøstemus

Znacie pocieszajace myszy?

Ja nie znalam…

Wiedzialam, ze misie w karetkach rozdaja i w szpitalu.

I ze drobna zabawke mozna dostac u lekarza.

Zabawek dostalismy sporo.

Misia dostalismy w karetce w drodze na dzieciecy.

Mis w karetce zostal.

Chyba.

Albo na dzieciecym.

Wiem, ze dali ale gdzie sie podzial – licho wie.

Nie w glowie misie nam byly.

A ostatnio podczas kontroli i sprawdzania czy Potomek ma moze alergie dostal mysz.

Wydziergana.

Malutka.

Fioletowa!

Mysz zgubilismy niestety w drodze do domu ze szlochajacym Potomkiem.

(Potomek z reguly dzielny jest, ale badanie alergii po ogladaniu go przez pania doktor w dzieciecym ambulatorium i to w porze jego drzemki bylo ponad jego sily)

Kocham pomysl z pocieszajaca myszka.

Male toto i w dloni dobrze siedzi.

Ja niestety mam 2 lewe rece do robotek recznych, ale jesli dziergacie czy robicie na drutach i macie troche czasu i zapalu goraco polecam.

Szpitale otrzymaly 37 tysiecy takich myszek do tej pory.

Tu link do akcji z mysza 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *