Nosidla ergonomiczne

W czasie ciazy mialam plan, ze bede miec chuste.

I ze Potomek zapala miloscia do chusty.

Kupilam ergonomiczna, bo moj mozg w ciazy funkcjonowal ciezko.

Oczywiscie popelnilam blad kupujac chuste, bo Potomek wcale nie chcial w niej byc.

Wcale.

Potomek na mnie mieszkal przez 3,5 miesiaca, ale chuscie mowil glosno nie.

Bo nie.

Chusta poszla dalej i ma sie swietnie.

Kupilam nosidlo ergonomiczne (ergobaby) i to byl strzal w dziesiatke.

Potomek nogami przebieral, kiedy ja widzial.

Ale, ze Dziedzic szybko zaczal chodzic sam , to i nosidlo poszlo w odstawke.

Cieszy mnie widok mam w nosidlach.

Cieszy mnie, ze i dziecko blisko i dwie wolne rece i troche wolnosci w poruszaniu po swiecie.

Mniej cieszy mnie widok wisiadel i noszenie przodem do swiata (niezaleznie czy to wisiadlo czy to nosidlo)

Czym jest wisiadlo?

Ustrojstwo majace sztywny, waski panel, na ktorym dziecko wisi obciazajac spojenie lonowe i kregoslup. Brak naturalnego podparcia dla plecow i glowy malucha, nogi wisza.NIe dosc, ze niewygodne to i niebezpieczne dla rozwoju dziecka.

Dlaczego nie jestem zwolenniczka noszenia przodem? Dziecko jest bombardowane swiatem, nie ma mozliwosci przerwania strumienia “newsow” – latwo o przestymulowanie. Dziecku trudno tez zobaczyc, co rodzic mysli o danej sytuacji – nie ma jak zobaczyc twarzy.

Ponizej grafika prezentujaca biodra dziecka przy wisiadle i nosidle.

Nie polece konkretnego modelu nosidla.  Chorowalam na Tule, ale uwazam, ze byla zbyt droga. W pracy mialam Manduce (byla swietna), w domu uzywalam Ergobaby (tez byla swietna).

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *