Takie tam

O rowerze slow kilka…

Do pracy ostatnio sie spoznilam kilka godzin.

Za przyzwoleniem szefowej.

Jechalam z pewna Polka do szpitala.

Powod banalny…

zbyt bliskie spotkanie rowerzystki z samochodem.

Cos co mozna bylo latwo uniknac.

Bylam swiadkiem.

Jak uniknac?

Sygnalizowac czy sie skreca czy sie zatrzymuje czy co sie robi.

Dziewczyna na szczescie skonczyla na siniakach i zdartej skorze (m.in. twarzy), ale moglo sie skonczyc duzo gorzej.

Rowerzysci w Danii sa pelnoprawnymi czlonkami ruchu drogowego.

Maja wiele przywilejow, ale tez i wiele obowiazkow.

Stad moj maly apel…

jesli skrecacie w lewo, uzyjcie lewej reki.

Jesli skrecacie w prawo, uzyjcie prawej.

Jesli sie zatrzymujecie, raczka w gore i trzymanie sie na prawo.

Trzymamy sie zawsze prawej strony, lewa sie wyprzedza.

To tyle o sciezkach dla rowerzystow.

Jesli skrecacie w prawo z jezdni, uwazajcie na samochody zamykajace wam droge.

To nie teoria spiskowa,a zwyczajna ostroznosc kierowcy.

Tu sa 2 mozliwosci: czekacie na zielone swiatlo za samochodem, albo skrecacie z jego lewej strony.

Jesli czekacie na zielone swiatlo przy duzych samochodach (ciezarowki np.) sygnalizujacych, ze skrecaja w prawo upewnijcie sie, ze was widza. Nawiazcie kontakt wzrokowy. To naprawde wazne!

Amen.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *