Zwolnienie

Odkad zaszlam w ciaze Polska dopytuje sie czy juz jestem na zwolnieniu i kiedy pojde. Na nic zdaly sie moje argumenty, ze nie jestem chora. Polska argumentowala przywilejem 9-miesiecznych platnych ferii.

Nie rozumiem podejscia.

Tak sie trafilo, ze na zwolnieniu wyladowalam po dlugich perypetiach z bolacym brzuchem. I w szpitalu mnie polozyli i sprawdzili dokladnie, i 3 razy antybiotyk podali na zapalenie pecherza i przyjsc za kazdym razem kazali i nawet na “akut” wysylac chcieli zeby zobaczyc czy z mlodym wszystko w porzadku.

Z mlodym wszystko ok.

Mnie za to miednica meczy od okolo 6. tygodnia. Meczy i meczy. Jeden dzien dobry i 3 pol-lezace.

Meczy do tego stopnia, ze wedlug fizjoterapeutki do pracy sie wybiore po macierzynskim.

Oszczedzac sie mam i tyle.

Bardzo ja lubie…moja fizjoterapeutke znaczy.

“Jak cos Ci upadnie, to pomysl ze jestes ksiezniczka – wskaz palcem i patrz z wyrzutem”.

Luksus, jak to jedno z moich starych dzieci mawialo.

0 odpowiedzi do “Zwolnienie”

  1. Ja dopiero niedawno dowiedziałam się o ciąży, a już cała rodzina myśli o tym, że będę bez pracy za chwilkę, bo mam umowę zlecenie. Tylko, że ja nie wybieram się do domu leżeć w łóżku. Pracować będę do oporu, bo czemu nie? Ciąża nie choroba, jak to napisałaś.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *